allclouds.pl

Dzień w dzień szef CISA przesyła dokumenty do publicznego ChatGPT

Dzień w dzień szef CISA przesyła dokumenty do publicznego ChatGPT

W sierpniu 2025 roku systemy bezpieczeństwa wykryły wielokrotne nieautoryzowane przesyłanie do publicznego ChatGPT materiałów oznaczonych FOUO. FOUO oznacza For Official Use Only, czyli informacje przeznaczone do użytku służbowego, lecz formalnie nieklasyfikowane, których ujawnienie mogłoby wpłynąć na prywatność obywateli i funkcjonowanie programów krytycznych dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Materiały FOUO trafiły do publicznej usługi, w której dane mogą być przechowywane przez dostawcę, a w skrajnym scenariuszu wykorzystywane w odpowiedziach dla innych spośród około 700 milionów użytkowników ChatGPT na całym świecie. To oczywiście groteskowe, że agencja odpowiedzialna za ochronę sieci federalnych sama naruszyła podstawowe zasady zarządzania danymi.

Ilustracja ryzyka przesyłania wrażliwych dokumentów do publicznych usług AI

Niestety robi się znacznie mniej zabawnie, gdy uświadomimy sobie, ile razy dziennie do podobnych działań dochodzi w polskich urzędach. Dane z urzędów płyną szerokim strumieniem i nikt nie wie, w jakim celu zostaną wykorzystane ani czy użyją ich służby amerykańskie lub chińskie.

W końcu nikt nie wie, czy urzędnicy pozbawieni oficjalnych narzędzi korzystają na telefonach z ChatGPT, czy może z DeepSeek.

Dla sektora publicznego: to nie „błąd użytkownika”, lecz błąd architektoniczny

Incydent CISA — oraz nasza codzienna rzeczywistość — nie jest tylko naruszeniem procedur przez jedną osobę. Wynika z braku oficjalnych narzędzi AI i spójnego modelu ich używania. Oznacza to, że krytyczne zasoby informacyjne pozostają zbyt blisko publicznych usług konsumenckich, których nie da się audytować.

Można oczywiście zignorować ten problem albo „rozwiązać” go, zapisując w regulaminie: „nie wolno korzystać z prywatnego DeepSeek” — ale to bardzo naiwne podejście. Nie zmieni ono faktu, że ludzie korzystają z agentów AI, ponieważ znacząco zwiększa to ich produktywność w pracy. A przecież tego chcą wszyscy: zarówno szefowie, jak i pracownicy. Największe korporacje, takie jak Citibank, mówią wprost: jeśli nie nauczysz się pracować z AI, stracisz pracę, bo będziesz osiągać znacznie gorsze wyniki niż kolega, który lubi AI.

Rozwiązanie istnieje, a CISA już je zna

W przeciwnym razie „shadow AI” w postaci publicznych chatbotów stanie się normą, a konsekwencje dla państwa i jego obywateli będą trudne do wyobrażenia.

Co więcej, nawet najbardziej rygorystyczne procedury i polityki bezpieczeństwa przegrywają z codzienną presją operacyjną, jeśli bezpieczne narzędzie jest wolniejsze, mniej wygodne lub formalnie trudniej dostępne niż publiczny chatbot.