W większości organizacji rozmowa o AI w zakupach zaczyna się od entuzjazmu i kończy na wecie. CPO widzi narzędzie, które w minuty robi research rynku i przygotowuje specyfikację; CISO widzi dane przetargowe wypływające do modelu, nad którym organizacja nie ma kontroli. Obaj mają rację — i dlatego tak wiele pilotaży AI w zakupach nigdy nie trafia do produkcji
W nowym wpisie pokazujemy, dlaczego ani zakaz, ani przyzwolenie nie rozwiązują tego konfliktu — i jak robi to architektura: brama AI rozdzielająca dwa reżimy pracy. Research rynku idzie do najlepszych modeli zewnętrznych, dane postępowania zostają w środowisku lokalnym, a granicę egzekwuje technika, nie regulamin. Do tego pakiet ewidencyjny na każdą interakcję — zgodność z PZP i AI Act, którą można wykazać przed audytorem, nie tylko zadeklarować