Czy urząd przepracuje dzień bez dostawcy AI? Test w czterech pytaniach
AI coraz mocniej wspiera pracę urzędów, i to bardzo dobrze. Warto tylko wiedzieć, co się stanie, gdy narzędzie, na którym opiera się wydział, nagle przestanie działać. Suwerenność cyfrowa urzędu zaczyna się od prostego testu: czy przepracujemy jeden dzień bez dostawcy AI?
To drugi wpis serii AI w urzędzie: ostatni kilometr. W części 1 pisaliśmy o polskich modelach językowych i drodze do biurka urzędnika. Dziś o tym, jak zapewnić urzędowi ciągłość działania i swobodę wyboru dostawcy.
Poniedziałek, 7:55, wydział podatków
Pani Ewa (postać fikcyjna) od roku przygotowuje odpowiedzi na odwołania z pomocą asystenta AI. W poniedziałek o 7:55 widzi komunikat: usługa niedostępna. Może to awaria. Może dostawca zmienił warunki licencji albo cennik. A może decyzję podjęto osiem tysięcy kilometrów stąd.
Dla pani Ewy przyczyna nie ma znaczenia. Liczy się, czy urząd pracuje dalej. Na to pytanie najlepiej odpowiedzieć dziś, spokojnie, przy biurku.
Test jednego dnia bez dostawcy AI
Każdy kierownik urzędu może go przeprowadzić w godzinę. Wystarczą cztery pytania.
1. Czy praca stanie? AI naprawdę pomaga. W brytyjskim eksperymencie, o którym pisaliśmy w części 1, 82% urzędników nie chciało wracać do pracy bez asystenta (GOV.UK). Im bardziej narzędzie się sprawdza, tym ważniejsze jest, żeby było zawsze dostępne.
2. Gdzie są dane i kto może po nie sięgnąć? Pani Krystyna (postać fikcyjna) czeka na decyzję w sprawie dodatku. Nie wybierała dostawcy AI swojego urzędu, ale to jej dane są w piśmie. Urząd, który trzyma dane u siebie, może jej to po prostu zagwarantować.
3. Czy mamy plan B? Znowelizowana ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa, wdrażająca dyrektywę NIS2, obowiązuje od 3 kwietnia 2026 r. i wymaga zarządzania ryzykiem dostawców oraz ciągłości działania. Według Ministerstwa Cyfryzacji podmioty objęte ustawą mają na wdrożenie obowiązków czas do 3 kwietnia 2027 r. Banki mają podobne wymogi w rozporządzeniu DORA od stycznia 2025 r. Dobry plan ciągłości działania administracji publicznej obejmuje dziś także AI.
4. Czy możemy zmienić dostawcę bez przebudowy? Jeśli polecenia dla modelu, ustawienia i wiedza urzędu żyją w jednej zagranicznej usłudze, zmiana dostawcy oznacza start od zera. To właśnie vendor lock-in, czyli uzależnienie od jednego dostawcy. Jeśli model jest wymienny, a dane i rejestry zdarzeń zostają u siebie, zmiana dostawcy to kwestia ustawień.
Dlaczego warto przeprowadzić ten test już teraz
Awaria czy zmiana cennika mogą spotkać każdego. Ostatnie dwa lata pokazały też, że dostęp do technologii AI potrafi zależeć od decyzji zagranicznego państwa.
- Procesory w drugim koszyku. W styczniu 2025 r. administracja USA ogłosiła AI Diffusion Rule, zasady eksportu najbardziej zaawansowanych procesorów do AI. Osiemnastu sojuszników dostało pełen dostęp, a Polska trafiła do „drugiego koszyka” z limitem rzędu 50 tys. procesorów graficznych. W maju 2025 r. nowa administracja wstrzymała egzekwowanie reguły. Sprawa pokazała jednak, że o dostępie do fundamentów AI może przesądzać ktoś inny.
- Odpowiedź przed Senatem. W czerwcu 2025 r. francuski Senat zapytał przedstawiciela firmy Microsoft France, czy może zagwarantować, że dane francuskich instytucji nie trafią do władz USA bez zgody Francji. Anton Carniaux odpowiedział: „Nie, nie mogę tego zagwarantować. Ale to się nigdy wcześniej nie zdarzyło”. To nie znaczy, że dane trafiają tam rutynowo. Znaczy, że dostawca nie może tego wykluczyć.
- Skrzynka prokuratora. Po sankcjach USA na pracowników Międzynarodowego Trybunału Karnego media doniosły, że prokurator Karim Khan stracił dostęp do służbowej poczty. Microsoft zaprzecza, że zawieszał usługi, więc fakty pozostają sporne. Trybunał zapowiedział jednak zmianę dostawcy.
Europejskie administracje już działają. Duńskie Ministerstwo Cyfryzacji przechodzi na LibreOffice, a Szlezwik-Holsztyn buduje „cyfrowo suwerenne stanowisko pracy” na otwartym oprogramowaniu. Unijno-amerykańska umowa o przepływie danych przetrwała we wrześniu 2025 r. w Sądzie UE, ale sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości UE, który dwie poprzednie takie umowy unieważnił.
Suwerenność cyfrowa piętro po piętrze
Tak, procesory graficzne są amerykańskie. Ponad 80% technologii cyfrowych używanych w Europie pochodzi z importu, a około 70% modeli AI na świecie powstało w USA (Bertelsmann Stiftung). Suwerenność nie oznacza samowystarczalności we wszystkim. Oznacza kontrolę tam, gdzie można ją mieć, a w AI można ją mieć na trzech z czterech pięter:
| Piętro | Co urząd może mieć pod kontrolą | Jak |
|---|---|---|
| Chipy | Sprzęt we własnej serwerowni | Kupione karty stoją u urzędu, nikt ich zdalnie nie wyłączy jak konta w chmurze |
| Modele | Pełna kontrola | Otwarte modele uruchomione u siebie: Bielik na licencji Apache 2.0 i PLLuM. Działają lokalnie, także bez internetu, a Bielik 11B po kompresji zajmuje ok. 9 GB i mieści się na jednej karcie graficznej |
| Platforma | Pełna kontrola | Oprogramowanie z kodem źródłowym u zamawiającego, polski dostawca, polska jurysdykcja |
| Dane i logi | Pełna kontrola | Na serwerach urzędu albo w suwerennej chmurze w Polsce |
Globalne platformy oferują dziś „suwerenne chmury” i wersje lokalne. To krok w dobrą stronę. Sami dostawcy przyznają jednak, że ryzyka prawnego nie usuwają do końca: AWS nie wykluczył dostępu władz USA do europejskiej chmury suwerennej, a Microsoft zapowiedział, że w razie nakazu zawieszenia usług w Europie pójdzie do sądu. Więcej o otwartych polskich modelach przeczytasz w przewodniku Bielik i PLLuM w firmie i urzędzie.
AI bez internetu: polski zestaw, który pracuje zawsze
Na trzech piętrach Polska ma już gotowe klocki. Brakowało warstwy, która zamienia je w bezpieczne narzędzie pracy urzędu. Tę warstwę zbudowaliśmy w SAIE. Urząd może ją uruchomić na trzy sposoby:
- jako usługę w centrum danych w Polsce lub UE;
- na własnych serwerach;
- w trybie air-gap, czyli w sieci całkowicie odciętej od internetu, z modelami lokalnymi, także polskimi.
Każde zapytanie przechodzi przez bramę PROXY:AI, która maskuje dane osobowe, decyduje, który model może pracować na jakich danych, i zapisuje niezmienny ślad dla audytora. Model można wymienić bez przebudowy systemu, a kod źródłowy zostaje u klienta. Jak wdrożyć AI bez internetu i jak chronimy dane, opisujemy na stronie Wdrożenie i bezpieczeństwo.
Wróćmy do testu. Pani Ewa w poniedziałek o 7:55 pracuje z lokalnym asystentem jak co dzień. Dane pani Krystyny zostają w Polsce. A kierownik urzędu pokazuje audytorowi plan ciągłości, w którym zmiana dostawcy modelu to kwestia ustawień.
Suwerenność cyfrowa na II Forum AI w Administracji Publicznej
Suwerenność cyfrowa i ciągłość działania to jeden z tematów, o których porozmawiamy na II Forum AI w Administracji Publicznej we Wrocławiu (4-6 listopada 2026 r.). Jesteśmy Partnerem Specjalnym Forum, a 5 listopada w prelekcji „SAIE w urzędzie” pokażemy asystenta, który odpowiada na podstawie BIP, uchwał i procedur urzędu. Zobacz szczegóły Forum.
Szkolenia AI dla urzędów
Test jednego dnia bez dostawcy najlepiej przeprowadzić z zespołem, który rozumie, jak działa AI. Nasze warsztaty AI dla administracji pomagają urzędnikom i kadrze kierowniczej przygotować się do takich decyzji. Poznaj ofertę szkoleń.
Podsumowanie
Suwerenność cyfrowa urzędu nie wymaga polskich procesorów. Wymaga modeli, platformy i danych pod własną kontrolą, a to Polska ma już dziś. Test jednego dnia bez dostawcy AI można przeprowadzić na sucho, przy biurku. Warto zrobić to teraz.
